Chiny wygrywają wojnę handlową z USA. Rekordowa nadwyżka w handlu zagranicznym. Za chwilę pobita zostanie Europa [AKTUALIZACJA 5 marca 2021 r.]

  • Państwo Środka zakończyło 2020 rok z rekordową nadwyżką 535 mld dol. – W samym grudniu Chińczycy mieli tutaj dodatni wynik na poziomie 78 mld dol. Tym samym powiększyli dodatki bilans w handlu ze światem o szokujące wręcz 27 proc. w stosunku do 2019 roku.
  • Pandemia więc, jak widać, głównie przez zwiększony globalny popyt na produkty ochronne do walki z koronawirusem oraz elektronikę, mocno wsparła chiński eksport, a głośne sankcje i cła Donalda Trumpa okazały się, delikatnie mówiąc, wysoce nieskuteczne.

To, jak bardzo niewiele dały wysiłki Białego Domu, by zrównoważyć handel z Chinami, pokazują też najnowsze dane o ich wymianie handlowej z USA. Nadwyżka handlowa Pekinu z Waszyngtonem wzrosła do 317 mld dol. w 2020 r., co stanowi wzrost o 7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i według wyliczeń chińskiego oddziału ING jest drugą najwyższą w historii. To zaledwie 7 mld dolarów mniej niż w 2018 roku, kiedy Donald Trump rozpoczął gwałtowną wojnę handlową.

  • Chiny zaczynają dużo zarabiać na produkcji podzespołów i baterii do samochodów elektrycznych, są potentatem na rynku produktów związanych z energią odnawialną – w tym paneli słonecznych. Jednym słowem, robią wszystko, by nadal być najważniejszą światową fabryką – i już nie dlatego, że produkuje ona najtaniej, ale dlatego, że robi to dobrze, czasem najlepiej i w wypadku rosnącej liczby produktów tylko ona.

Czytaj też:

Za chwilę też pobita zostanie Europa, dotychczasowy lider i gigant eksportowy.

Do początku lat 80. XX wieku udział Azji w światowym eksporcie wynosił mniej niż 20%, by do 2019 r. wzrosnąć do 34%. Europa, obecnie największy region eksportowy, ustępuje Azji tylko o 3,7 punta procentowego. Azja może więc w najbliższej przyszłości wyprzedzić Europę. Konkurencja, co już napisaliśmy, ze strony Ameryki Północnej jest mało prawdopodobna, ponieważ udział tego regionu maleje od około połowy lat 90-tych.

Zmiana w światowym handlu na korzyść gospodarek Chin, Korei, Hong Kongu, Singapuru i Tajwanu znajduje również odzwierciedlenie w rozwoju żeglugi. Porty azjatyckie dominują w czołówce największych portów pod względem przeładunku kontenerów. To samo dotyczy sektora portów lotniczych cargo: siedem z dziesięciu największych portów lotniczych pod względem wielkości przeładunków znajduje się w regionie Azji i Pacyfiku.

Źródło: Next.gazeta.pl, de.statista.com