Coś poszło nie tak

Coś poszło nie tak.

W 2020 r. na początku pandemii wszyscy się cieszyliśmy, że Chiny, USA i Europa tak nie kopcą, delfiny podpływają pod domy, a żółwie mnożą na plażach. Drukarnie rozsypały po świecie świeże banknoty. Dziś pandemia przygasła, nie wywołuje też gorących emocji. Homo sapiens przetrwał. Delfiny odpłynęły, żółwie odeszły. Inflacja nakręcona pustym pieniądzem i rozbudzonym popytem szaleje.

Co się okazało? Na świecie brakuje półprzewodników, węgla, gazu, litu, kontenerów, żywności. Człowiek odżył. Emisje CO2 przekroczą pewnie wszelkie rekordy. A w Polsce i Europie. Ceny paliw kopalnych rosną. Jastrzębska Spółka Węglowa nie nadąża z popytem na węgiel. Gaz drożeje, bo Rosja dokręca kurek. Unia Europejska dała się złapać w niemiecko-rosyjską pułapkę o nazwie Nord Stream 2. Wygląda na to, że za pandemię i geopolityczne strategie (w tym ekologiczne) zapłacimy my, tu na dole. Jak ktoś ma, niech wyciąga kozę i narąbie drew.

Ciężko będzie prounijmym politykom wytłumaczyć ludziom, że horrendalne rachunki za gaz i prąd to dla ich dobra. Ktoś może poczuć się zrobiony w jajo.